Hejka misie. Długo nie pisałam, bo na blogu nie ma komentarzy od was, a to one, jak każdego blogera, motywują do postów.
Jak wam minął sylwester? Mi, całkiem okej. Ogólnie była minusowa temperatura, wiec około 18 poszłam z moim chłopakiem do kawiarni, i siedzieliśmy tam godzinę. Czas szybko zlecial. Piliśmy sok pomarańczowy, mój ulubiony. Potem poszliśmy do jego kolegi oglądać telewizję i o 21 wróciłam do domu. Siedziałam z mamą i oglądaliśmy TVP2 :) Jejku zjadłam taki pyszny sernik. Potem o 23.30 wyszłam na rynek oglądać fajerwerki znowu z chłopakiem. Boje się fajerwerek. Ale słyszałam, że od następnego roku mają nie być sprzedawane niepelnoletnim. Na koniec to, co zostawiłam jako najslodsze. 5 sekund przed północą mój chłopak zaczął mnie całować, zawyla syrena jako 00:00 i nadal się calowalismy, potem wziął mnie na ręce i oglądaliśmy piękne fajerwerki. Tak zakończyła w romantyczny sposób 2015 rok i zaczęłam 2016. ;*
A wam jak minął sylwester? Szczęśliwego nowego roku! :)
Też co roku wkraczam pocałunkiem w nowy rok :)
OdpowiedzUsuńU mnie tak pierwszy raz ;D bardzo dziękuję za komentarz
Usuń